Sunday, 11 October 2015

Cross Island Trek


This  should be on your top do-do list while you are here in Rarotonga.




The Cross Island Trek is approximately three hour bush walk from one side of the island to another one. The track can be started from either side.

I would definitely recommend to start your walk from the north side, which is in Avatiu Valley.

It is much easier to follow the orange marks along the way. They will bring you to a beautiful mountain peak - Te Rua Manga  which is 413 meters high.



Te Rua Manga also known as “The Needle” is a beautiful rock formation. Interestingly I have found out it is also a volcanic plug.

The Needle - can you see a face here too? / "Igła" - widzisz tutaj jakąś twarz?


Beautiful views! / Piękne widoki!



Time to be brave - climbing The Needle.
Czas na bycie odważnym - wspinaczka na Igłę.




At the beginning of the trek - a little attraction..
Na początku szlaku - mała atrakcja.
My first Cross Island Trek walk. / Mój pierwszy spacer przez ten
szlak turystyczny
.




Going down, following the marks and later also a stream you continue walking through the bush until you get to the bottom of the hill where is waterfall.
Papua waterfall also called Wigmore’s waterfall is a nice ending to the walk.

The walk is quite easy however you need to be prepare to climb and  jump over the rocks in a few spots. It is fun though! Just make sure to go when it is not raining – as it will get too slippery and dangerous.

 If you are not too comfortable to do it on your own,  you can join a guided tour – http://www.pastreks.com/pas-cross-island-trek-walk-rarotonga.htm

Don’t forget to bring with you mosquito repellent, water, sunscreen . 






To powinno znaleźć się na twojej top – zwiedzaniu liście.

Cross Island Trek to około trzygodzinny spacer z jednej strony wyspy na drugą.
Można zacząć ze strony południowej jak i północnej.

Zdecydowanie polecałabym zacząć ten szlak turystyczny ze strony północnej, w której znajduję się dolina Avatiu.

Cross Island Trek with Wall-e. / Z Wall-e. 



Jest zdecydowanie łatwiej śledzić pomarańczowe znaki,które pojawiają się na szlaku.
To właśnie te znaki zaprowadzą Cię do pięknego szczytu zwanego Te Rua Manga, który ma 413 metrów wysokości.

Te Rua Manga jest także zwany Igłą z powodu jego nietypowego kształtu. Ta Igła jest piękną formacją kamienną i co ciekawe także nekiem ( nek - element rzeźby wulkanicznej).


Idąc w dół,  śledząc pomarańczowe znaki a potem także i strumień, kontynuujesz spacer poprzez busz aż dojdziesz do wodospadu.
Ten wodospad Papua zwany także Wigmore jest miłym zakończeniem szlaku.

Ten szlak jest całkiem prosty choć trzeba być przygotowanym na to że czasem musisz się trochę powspinać czy poprzeskakiwać przez strumień. A to fajnie umila czas!
 Oczywiście jeśli pada deszcz, będzie ślisko i niebezpiecznie, więc wybierz inny dzień.

Jeśli ktoś nie jest przekonany aby przejść przez ten szlak sam to warto wybrać się na wycieczkę z przewodnikiem. Więcej informacji znajdziesz tutaj: http://www.pastreks.com/pas-cross-island-trek-walk-rarotonga.htm

Nie zapomnij wziąć ze sobą preparatu na komaru, wody i kremu przeciwsłonecznego.




Monday, 10 August 2015

Storytellers Eco Cycle Tours


I was really happy about Karolina’s arrival. I planned a few tourist attractions I hadn't been on before.

One of the attractions was STORYTELLERS.

Amazing bicycle tour where you get to know the local flora of Rarotonga. 
Interesting taro plantations, beautiful plantations of pineapple and banana and many different fruit trees.
Our wonderful tour guide Jim Jim, stopped and showed us a lot of plants used as medicines and others for use in the kitchen.

A month later, and with thanks to Jim Jim's tour knowledge I found our own raw mushrooms in the garden, which Tyrone was pulling out already as he thought they were just weeds. But they are edible and tasty! 
I also found a chilli tree In the garden with weeds covering most of it up.

This trip is not all about plants, but also history and music.

One of the stops was at the ukulele workshop, where passionate Natua, who is also a great ukulele player shared his work with us. If you want, there is also the opportunity to carve one yourself, and then if you ask nicely, Natua can teach you how to play a few chords. Maybe I will start playing the ukulele instead of playing on Tyrone’s nerves. Although learning the ukulele will probably be just as nerve-racking...

I would love to go on the Storytellers tour again or maybe a few more times! Especially as I only went on the EXPLORE tour. The easiest is the DISCOVER tour and the hardest is the EXCITE. The difference between them is the level of riding skill and the length of the tour.
Next time, I am really tempted to do the EXCITE tour, but if I know myself, I will finish with some bumps and bruises next to a Raro pot hole on the side of the road.. ;) 

I have also realised how much I miss riding a bicycle!



Our tour guide - Jim Jim. 
Nasz przewodnik Jim Jim.



Ogromnie cieszyłam się na Karoliny przyjazd. Udało mi się zaplanować parę atrakcji turystycznych, w których także ja jeszcze nie brałam udziału.

Jedną z tych atrakcji turystycznych było STORYTELLERS.

 Niesamowita wycieczka rowerowa, na której mieliśmy okazję bliżej poznać florę Rarotongi. Ciekawe plantacje taro, piękne plantacje ananasowe, bananowe i inne drzewa owocowe.

Nasz wspaniały lokalny przewodnik Gim Gim zatrzymywał się i pokazywał nam wiele roślin, które mają zastosowanie w gastronomii i medycynie.

Dzięki Gim Gim po jakimś miesiącu zorientowałam się, że mamy w ogrodzie surowe grzyby, których krzew Tyrone zaczął już wyrywać, myśląc, że to są jakieś chwasty.
Także znałazłam u nas chilii, które było porośnięte róznymi chwastami.

Wycieczka ta to nie tylko poznawanie roślin, ale także historia i muzyka.
Jednym z przystanków było odwiedzenie warsztatu ukulele, w którym Natua dzielił się swoją pasją do gry i robieniu ukulele. Także jest okazja do wyrzeźbienia swojego własnego ukulele a Natua z pewnością pokaże Ci jak na nim grać. Może zamiast grać na Tyrone’a nerwach, mogłabym na ukulele.
Oczywiście pyszny lunch jest w pakiecie.



Z chęcią wybiorę się jeszcze drugi i trzeci raz! Tym bardziej, że skorzystałam tylko z wycieczki typu EXPLORE. A jeszcze pozostaje ta najłatwiejsza typu DISCOVER i najtrudniejsza EXCITE. Różnią się one poziomem umiejętności jazdy na rowerze i długością jazdy. Może następnym razem skuszę się na EXCITE..choć znając swoje umiejętności skończę w pierwszym lepszym rowie ;)

Ta wycieczka także uświadomiła mi jak ja tęsknie za jazdą rowerem !


Natua and his ukulele.





Raw mushrooms. Surowe grzyby.
I never thought mushrooms could look like that..
W życiu nie myśłam, że grzyby moga tak właśnie wyglądać..



Our chilli. Nasze chilli.



Sunday, 9 August 2015

Beautiful memories - Karo's visit.


There were three weeks full of adventures, relaxing and chatting (finally in polish!), including a wonderful week in Aitutaki, and places explored in Rarotonga.

To były trzy tygodnie, pełne wrażeń, relaksu i pogaduch (i w końcu po polsku!). Oprócz cudownego tygodnia na Aitutaki, odkrywałyśmy zakątki Rarotongi.




Karo's arrival and all of happiness. Przyjazd Karo i wiele radości.

Our "Ferarri" for a week. Nasze "Ferarri" na tydzień.


Walking and relaxing. Spacery i relaks.


We survived on the scooter! Na skuterze. Przeżyłyśmy!

Reef edge. Brzeg rafy.

Beautiful sunset from "Whatever Bar & Restaurant". 
Piękny zachód słońca z "Whatever Bar & Restaurant".

Tuesday, 7 July 2015

Aitutaki atolls.. simply beautiful !







During our cruise we stopped on two Aitutaki atolls.

Akaiami - the island is simply beautiful.. They even have one accommodation on this island! It calls Akaiami Paradise- it is perfect place to stay for those who want the real traveler experience.  Peaceful, unique and breathtaking..  Maybe not for those who are looking for complete luxury.

Tapuaetai (One Foot Island) is the most popular and it is certainly impressive. It is kind a "Robinson Crusoe" island covered with palm trees, surrounded by crystal blue lagoon with an unearthly view on smaller islands (motu). They even have a special "One Foot Island" stamp to put in your passport.
We, of course, forgot to take our passports.. It means we have to come back here, one day! 


On the way. / W drodze.




Akaiami.

Akaiami.


Sandbar around small motus. / Mielizna w pobliżu innych motu.

Baby coconut plants - couples who have been married here, were asked to plant a coconut as a symbol of their love.  I wonder what happens when the plant doesn't make it.. Divorce? 
Kokosowe drzewka - pary,które się tutaj pobrały, zostały zapytane o zasadzenie swojego kokosu jako owoc ich miłości. Zastanawiam się co w przypadku kiedy taka roślina nie przeżyje.. Rozwód?

Karo & I on the way to Tapuaetai from the sandbar. Our boat crew left us to prepare lunch on Tapuaetai island.
Karo i ja w drodze  z mielizny na wyspę Tapuaetai. Nasza załoga zostawiła nas tam, aby przygotować lunch na Tapuaetai.




Podczas naszej wycieczki łodzią zaatrzymaliśmy się na dwóch atolach, które wchodzą w skład Aitutaki.

Akaiami - wyspa jest po prostu piękna. Można tam nawet znaleźć jedno zakwaterowanie. Nazywa się Akaiami Paradise - perfekcyjne miejsce dla tych, którzy chcieliby doswiadczyc prawdziwego zycia podroznika. Spokojnie, unikatowo i zapierająco dech w piersiach. Może nie dla tych, którzy szukają luksusów.

Tapuaetai (One Foot Island - Wyspa Jednej Nogi) jest najbardziej popularną i robi największe wrażenie.
Taka sobie wyspa "Robinsona Cruise", pokryta palmami, laguna z nieziemskim widokiem na inne małe wysepki (in. motu). Tam także mają specjalną "One Foot Island" pieczątkę, do podbicia twojego paszportu. My oczywiście musieliśmy paszportów zapomnieć.. To znaczy, że musimy tam jeszcze jednego dnia wrócić!


Tyrone on the sandbar./ Tyrone na mieliźnie.

Excited to snorkel. Tapuaetai./ Podekscytowana nurkowaniem. Tapuaetai.



Sunday, 5 July 2015

Aitutaki




Finally we went on our long awaited holiday to Aitutaki.
Aitutaki is one of the Cook Islands, it belongs to the Southern Group and it is located north of Rarotonga.
The island is so beautiful that is hard to describe, it swings between an unearthly lagoon and a fear-inducing ocean.
Our holiday lasted 5 days which was said to be a long time, considering the size of the island.
It wasn't enough for me, I could easily spend an extra week by indulging my mind in calmness.
Although winter season is a peak one in the Cook Islands,  this winter many tourists didn't come to Aitutaki. Many places looked empty, allowing us total relaxation.
First three days we spent in Charlie's local house located in Amuri. Together with his wife welcomed us with fresh bananas, papayas and coconuts.
From this house we had an amazing view of the lagoon and ocean. The view looked spectacular during sunsets.
On the second day we hired scooters to discover the island.
Comparing to Rarotonga, Aitutaki has got many crabs. It is unbelievable that some of them even take shoes and clothes underground.
We also climbed on the highest point of the island Maungapu, 124 metres..luckily becasue we wouldn't get too far in jandals. 
On the third day we moved to Aitutaki Village, which has got beautiful wooden bungalows by Ootu beach.
 We also went on  Bishop's lagoon cruise to see all the other smaller islands - see One Foot Island post.


On the way - Karo & Tyrone. / 
                                          W drodze - Karo z Tyrone'm.



View around Aitutaki lagoon. 
                      

View on Aitutaki lagoon.



In front of the airport in Aitutaki. / Przed  lotniskiem na Aitutaki.

W końcu wybraliśmy się na długo wyczekiwane wakacje i podróż na Aitutaki.
Aitutaki jest jedna z Wysp Cooka, położoną w części południowej, na północ od Rarotongi.
Wyspa jest tak piekna ze trudno ja wyrazić słowami, rozpływa się pomiędzy nieziemską laguną a wzbudzającym strach oceanem.

Nasze wakcje trwały tylko 5 dni co wydawałoby się bardzo długim pobytem zważając na wielkość tej wyspy.
Dla mnie to zdecydowanie nie było wystarczajaco. Z chęcią spędziłabym sobie dodatkowy tydzień,napawając sie tutejszym spokojem.
Pomimo że sezon zimowy jest zazwyczaj pełnym turystów, tutaj na szczęście tej zimy wielu ich nie dotarło. Wiele miejsc świeciło pustkami, co pozwoliło  na niesamowite zrelaksowanie sie.
Pierwsze trzy dni spędziliśmy w lokalnym domu Pana Charlie, ktory wraz z żoną przywitał nas świeżymi bananami, papajami i oczywiscie kokosami. 
Z tego domu, ktory znajdowal sie w Amuri, mielismy piękny widok na lagune i ocean. Widok ten robil jeszcze wieksze wrazenie podczas zachodu słońca.
Już drugiego dnia wynajelismy skutery i zwiedzalismy kazdy zakątek wyspy. W porównaniu do Rarotonga, na Aitutaki roi sie od krabow. Może wydawać się to nieprawdopodobne, ale niektóre są takiej wielkości, ze pozostawionego buta  mogą wciągnąć do swoich dziupli.
Weszliśmy także na najwyzszy szczyt wyspy Maungapu. Na szczescie to tylko 124 metry..w japonkach to daleko bysmy nie doszli.
Trzeciego dnia przenieslismy sie do Aitutaki Village, ktory składa się pięknych drewnianych domków tuż przy pięknej plaży Ootu.
Jednego dnia udaliśmy się na wycieczkę łodzią na wyspy niedaleko oddalone od Aitutaki, czyt. Aitutaki atolls.


In Charlie's house.

One of the sunsets from Charlie's house. 
            / Jeden z zachodów słońca z domu Charli




The oldest Cook Islands Christian Church,                                     Arutanga.


Karo & I - top of  the highest peak - Maungapu.


 Chilling in a hammock.

                                                                                                                          
Karo & I.


Ootu beach.

My Tyrone.


Information centre in Arutanga.


In the city centre - Arutanga.

Leaving the bad weather and our cute                                                                          bungalow in Aitutaki Village.


W końcu wybralismy sie na długo wyczekiwane wakacje i podroz na Aitutaki.
Aitutaki jest jedna z Wysp Cooka, połozona w czesci południowej, na połnoc od Rarotongi.
Wyspa jest tak piekna ze trudno ja wyrazic slowami, rozplywa sie pomiedzy nieziemska laguna a wzbudzajacym strach oceanem.

Nasze wakcje trwaly tylko 5 dni co wydawaloby sie bardzo dlugim pobytem zwazajac na wielkosc tej wyspy.
Dla mnie to zdecydowanie nie bylo wystarczajaco, z checia spedzilabym sobie dodatkowy tydzien,napawajac sie tutejszym spokojem.
Pomimo ze sezon zimowy jest zazwyczaj pelnym turystow, tutaj na szczeszcie tej zimy wielu ich nie dotarlo. Wiele miejsc swiecilo pustkami, co pozwala na niesamowite zrelaksowanie sie.
Pierwsze trzy dni spedzilismy w lokalnym domu Pana Charlie, ktory wraz z zona przywital nas swiezymi bananami, papajami i oczywiscie kokosami. 
Z tego domu, ktory znajdowal sie w Amuri, mielismy piekny widok na lagune i ocean. Szczegolnie podczas zachodu slonca widok ten robil jeszcze wieksze wrazenie.
Juz drugiego dnia wynajelismy skutery i zwiedzalismy kazdy zakatek wyspy. W porownaniu do Rarotonga, na Aitutaki roi sie od krabow. Moze wydawac sie to nieprawdopodobne, ale niektore sa takiej wielkosci, ze pozostawionego buta  moga wciagnac do swoich dziupli.
Weszlismy takze na najwyzszy szczyt wyspy Maungapu, az 124 metry..Na szczescie, bo w japonkach to daleko bysmy nie doszli.
Trzeciego dnia przenieslismy sie do Aitutaki Village, ktory sklada sie pieknych drewnianych domkow tuz przy pieknej plazy Ootu.

Takze udalismy sie na wycieczke lodzia na wyspy niedaleko oddalone od Aitutaki, czyt. post Aitutaki atolls.



Wednesday, 27 May 2015

Beach day out ! / Dzień na plaży!

Gorgeous weather + free time  = Let's go to the beach! Of course, with our Wall-e.

Boska pogoda + wolny czas = Jedziemy na plażę! Oczywiście z naszym Wall-e. 


 I am ready, come on Tyrone.. Izabela get on, I want to go for a swim!
Jestem gotowy, dawaj Tyrone.. Izabela - wsiadaj, bo chcę popływać!


Finally.. ! Oops, Tyrone heeelp! The water is so cold..
W końcu..! Ups, Tyrone pomóż,ta woda jest taka zimna..

 

Fun, fun, fun with my new mates!
Zabawa, zabawa, zabawa z moimi nowymi kolegami!


And some fun with my Tyrone
I trochę zabawy z moim Tyrone.


Time to relax..
Czas na relaks..




And..btw did someone see Izabela?
A tak poza tym..widział ktoś Izabelę?